Izabela Mikrut na blogu tu czytam: „Historia jednej znajomości”

A zaczyna się zupełnie zwyczajnie, tak zwyczajnie i stereotypowo, że można by się od książki od razu oderwać i nie tęsknić za nią – tyle że ciekawość nie pozwala, każdy chce się dowiedzieć, jak też autorka wybrnie z banału, w który sama i na własne życzenie się wpakowała w poszukiwaniu skandalu, tandetnej sensacji a może tylko medialnego tematu.

Katarzyna Trzeciak na portalu e-splot.pl: „Fajna impreza, taka offowa. Same pedały”

I on, Kuba, o którym jedyne, co można powiedzieć, to, że „w objęciach cioty” nigdy się nie znalazł i sam taką ciotą na pewno nie jest. Na pewno? Debiutancka powieść Magdaleny Zych to rodzaj zmagania się z tym właśnie stwierdzeniem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: